-Ale tu ciemno-powiedziałam
-Chodź do okna-powiedział
Staneliśmy przy oknie i zapaliliśmy sobie
Mat przez chwilę nie chciał mnie wypuślić, ale potem powiedział
-No dobra, idź jak masz iść...
***
-Dobranoc-powiedziałam gdy wychodziłam, ale nie usłyszałam odpowiedzi.
Gdy wróciłam do pokoju "rzuciłam" się na łóżko, wzięłam mój szkicownik i zaczęłam szkicować.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz