sobota, 5 marca 2016

Od Emmy

Koło 19:20 byłam u siebie w pokoju. Własnie wróciłam ze stajnii. Siedzę na łóżku i strasznie mi się nudzi. Przypomniało mi się o tym, że Mat chciał się spotkać na wieczornej fajce. Poszłam więc pod jego drzwi i cicho zapukałam. Praktycznie od razu mi otworzył. Weszłam trochę niepewnie.
-Ale tu ciemno-powiedziałam
-Chodź do okna-powiedział
Staneliśmy przy oknie i zapaliliśmy sobie
Gadaliśmy przez jakieś 20 minut i stwierdziłam, że idę do siebie.
Mat przez chwilę nie chciał mnie wypuślić, ale potem powiedział
-No dobra, idź jak masz iść...
***
-Dobranoc-powiedziałam gdy wychodziłam, ale nie usłyszałam odpowiedzi.
Gdy wróciłam do pokoju "rzuciłam" się na łóżko, wzięłam mój szkicownik i zaczęłam szkicować.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz