Kiedy wróciłem do pokoju, cały czas myślałem o Lydii i o tym co się między nami wydażyło. Pewnie gdyby Jackson się dowiedział, to by mnie zabił. Jackson to mój najlepszy kumpel. Znamy się od lat, a Lydia jest jego "malutką siostrzyczką", która NIE jest już dzieckiem.! Ma zaje*istą figurę, jest śliczna. Czego chcieć więcej... Nigdy wcześniej nie myślałem, że mogłoby być między nami coś więcej niż tylko przyjaźń...
Stanąłem przy oknie, wyciągnąłem paczkę szlugów i zapaliłem papierosa.
Gdy wypaliłem szluga minęło trochę czasu zanim poszedłem spać. Usnąłem dopiero koło 3 nad ranem, bo cały czas myślałem od Lydii.
Z samego rana poszedłem ją obudzić, żeby jeszcze przed lekcjami pójść pojeździć.
Zapukałem do jej drzwi...
<Lydia?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz