Usiedliśmy z Chris'em przy stole dziewczyn
- Cześć - zaczął Chris
Usłyszeliśmy tylko ciche i trochę nieśmiałe "hej"
- Jestem Jackson, a to Chris - przedstawiłem nas
- Ja jestem Astija, to Julie, a to Amelia - odezwała się zielonooka
- Macie może ochotę wybrać się po obiedzie na przejażdżkę? Dyrektorka nie chce nas puścić samych - zaśmiałem się cicho
- W sumie czemu nie - odezwała się Julie
- O 17 gotowi przed stajnią? - spytał Chris
- Zgoda
**
Razem z Chris'em byliśmy już przed stajnią prowadząc konie. Dołączyła się do nas również Lydia. Po chwili przyszła jeszcze Julie i Amelia
- A gdzie Astija? - spytałem
Dziewczyny tylko wzruszyły ramionami.
- Pójdę zobaczyć - odezwała się Amelia i weszła do akademii
Po jakiś 10 minutach wróciła
- Nie ma jej w pokoju. Dyrektorka mówiła, że widziała jak jechała w teren jakieś pół godziny temu, ale nic mi o tym nie mówiła
- Może pojechała nad jezioro - zasugerował Chris
- Możemy sprawdzić
< Astija>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz