poniedziałek, 7 marca 2016

Od Lydii Cd. Mat'a

Uśmiechnęłam się delikatnie i wyjechałam z placu.
- Może być plaża? - spytałam
- Ty prowadzisz - uśmiechnął się a ja popędziłam Diego do galopu
Ogiera roznosiła dziś energia, już czułam, że to nie będzie zwykła jazda, ale raczej coś w stylu rodeo.
Dojazd na plażę zajął nam jakieś 10 minut, więc mamy jeszcze ponad godzinę czasu.
- Znam tu jeszcze kilka ciekawych miejsc. Niedaleko stąd jest niewielki wodospad, brzozowy lasek w okolicy jest piękny, drzewa układają się w taką jakby bramę... - przerwałam, bo czułam przeszywający wzrok Mat'a na sobie
- Co jest? - spytałam
- Nic - zaśmiał się
Wywróciłam oczami i usiadłam na piasku. Mat zajął miejsce obok mnie.
- Wiesz co, nie zmieniłeś się za bardzo odkąd cię ostatnio widziałam. Poza tym, że kiedyś wyglądałeś bardziej hm... dziecinnie - zaśmiałam się
- Za to ty zmieniłaś się i to bardzo - powiedział
- To dobrze, czy źle? - zmarszczyłam brwi

< Mat? >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz