niedziela, 6 marca 2016

Od Mat'a Cd. Lydii

Na spotkanie z Lydią ubrałem się normalnie, jak co dzień. Nie przewidywałem, że ona się wystroi.
Gdy ją zobaczyłem byłem w szoku. Przygryzłem lekko wargę
-Łał!-powiedziałem entuzjastycznie -postarałaś się, pokiwałem głową, po czym przymknąłem szczękę, która z wrażenia mi "opadła"
-Nie przesadzaj -zaróżowiła się Lydia
-Jesteś piękna-powiedziałem stojąc kilka centymetrów przed nią
Lydia poklepała mnie po ramieniu
-Idziemy-powiedziała stanowczo
-Gdzie?-spytałem zdezorientowany, jakby ktoś obrał mnie kubłem zimnej wody
***
Poszliśmy do parku, gdzie zastaliśmy altanę.
-Chodź-powiedziała Lydia
Nagle czas zwolnił, a my zaczęliśmy tańczyć
Przeczuwałem jak to się skończy.... Naszym pocałunkiem
-Wiesz..Powinniśmy już wracać.. Powiedziałem ciut speszony

"Jak Jackson się dowie, to mnie chyba zabije"

Czekałem na jej odpowiedź, która nastała po chwili ciszy

<Lydia?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz