Szliśmy w milczeniu, które Chris musiał oczywiście przerwać.
-Długą będziesz tak milczeć?
-Tak! Jak Ci nie pasuje to się wróć-burknęłam i przyśpieszyłam kroku
Chłopak na chwilę został w tyle, ale po chwili mnie dogonił.
-Jakoś nie zamierzam Cię zostawić-powiedział
Nic się nie odezwałam, potraktowałam to zdanie jak powietrze.
Wyciągnęłam paczkę szlugów i odpaliłam jednego
-Ty palisz?-spytał
-Nie, k*rwa. Jem frytki.-rzuciłam w jego stronę
Chłopak zamilknął na chwilę, po czym znów zaczął gadać...
<Chris?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz