- Nie, jakoś nie mam dziś na to ochoty - skrzywiła się
- Okej... jak zmienisz zdanie to wiesz gdzie nas szukać - uśmiechnąłem się
- Jak tam kochana? Podoba ci się tutaj? - zapytałem ją cicho
Klacz zarżała machając głową. Zaśmiałem się
- Mam nadzieję, że się przystosujesz do tego miejsca i nic nie zniszczysz - zaśmiałem się wspominajac wiecznie pogryzione poidła
Klacz szczypnęła mnie lekko zębami w ramię, jakby urażona moimi słowami
- Ejejej taka prawda - poklepałem ją po szyi
Gdy odwróciłem się chcąc wyjść z boksu zobaczyłem przy drzwiczkach Asti.
- Wow, macie naprawdę dobry kontakt - uśmiechnęła się
- To druga najważniejsza kobieta w moim życiu - zaśmiałem się - Masz może ochotę się przejść?
< Asti? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz